wtorek, 12 lutego 2008

fotoblogowanie sranie w banie i takie tam




Ciekawe, że niektórzy nie potrafia pisac bloga. Ja sie z pewnoscią zaliczam do takich ludzi. Zdecydowanie. Mimo, ze pisałam pamietniki wiele lat, z mniejszym lub wiekszym sukcesem, bo przeciez nikt ich i tak nie czytał..to za bloga ciezko mi sie zabrac.sprobuje,moze sie cos samo wykluje...
Z okazji, ze musze czyscic dysk, zrobie przeglad fot, cobym sama nie zapomniała i przypomniało mi sie, jak mnie natchnie ochota, te wypociny moje przegladac;)
no to zaczynamy...
playlist: love of my life: erykah badu.

O kurcok, siadłam sobie niby wygodnie, zeby pisać...i dopiero teraz sie zorientowałam, ze wysiaduje mokry ręcznik...no cóż..kazdy ma jakies wpadki;).
Bywało cudownie, rewelacyjnie, histerycznie, smutno, szalenie wyraźnie i wogóle bez wyrazu..i jak to u aktorek i kierowników bywa zawsze ciekawie..Oj...działo sie...działo...
Czasem było 3razyD= duzo, dobrze i do dupy:) zarazem:)..a czasem za dużo na raz.

Intensywnie w każdym bądź razie.Intensywnie.........

Zdjecia:
2005 rok.
Chata na Meiselsa..
szalone lata...był taki serial kiedys;)
Diabeł, jedna z moich pierwszych postaci, z bajki "O tym jak Jasiek Diabła spotykoł"..

Brak komentarzy: